Hasło na blogu zniesione…

Po długich przemyśleniach doszłam do wniosku, że ponieważ blog ten zaczął umierać powolną, jednak długą śmiercią, bo mało osób tu zagląda- zniosę hasło na blogu. Zahasłowane zostaną jedynie wpisy które dotyczą bezpośrednio mnie samej, a hasło do nich ma parę stałych, jak do tej pory czytelników mego blogu.

            ***

W związku z tym, abym mogła choć w części pozostać anonimowa, moja nowa stronka musiała na chwilkę zniknąć z serwisu. Pojawi się, mam nadzieję, za niedługi czas, jako stronka na innym koncie. Myślę, że zmianie ulegnie też kilka szczegółów, jak np. mój avatar, tak więc czekajcie na nową „odsłonę mnie” 😀

No i mogę się inaczej podpisywać w komentarzach, to wszystko, by zachować jakąś tam anonimowość…