Miniaturka

Ojciec mojej znajomej od lat jest cenionym w swoich stronach myśliwym. Zna się też na dzikiej zwierzynie i lesie. Ma pozwolenie na posiadanie broni i polowania. Ze swoich łupów często wyrabia pasztety, potrafi też przyrządzać dziczyznę.

Pewnego dnia przychodzi z polowania bardzo ucieszony. Od razy biegnie do domowników by pochwalić się udanym polowaniem.

– Słuchajcie! Słuchajcie! Zabiłem dzisiaj dwa dziki jednym strzałem!

Na te słowa w domu zapada krótka chwila ciszy (wszyscy próbują wyobrazić sobie, jak to możliwe), po czym moja znajoma odpowiada:

– Jednego ustrzeliłeś, a drugi padł na serce?

Dusza na torach…

Zostawiłam swoich kilka słów na torach,
może zabije je dziś pociąg do nieżywości.
Tak, żeby jutro, nie miały już znaczenia…
Potem…
Ułożę moją duszę na torach,
wygodnie…
Otulę kocem z ciepłej bawełny,
żeby spała spokojnie.
I będzie spała, a ja odejdę,
bo wiem, że jej pociąg nigdy nie nadjedzie…

bez tytułu
Zdjęcie: galeria własna

Pamięci Andrzeja Siewierskiego, który 28 grudnia 2007 roku nie wytrzymał tworu zwanego życiem i zginął, rzucając się pod pociąg…

(wiersze, 07.07.2016r.)

W płatkach śniegu…

Przesypujesz mi się przez palce
małym uśmiechem,
w zimową noc.
Ubrudź mną swoje ręce.
Wymarz się, jak lśniącą czekoladą,
bo jeszcze…
na ciebie czekam.
Bo nie wiem, czy cię odgadnę,
pomiędzy płatkami śniegu.

(pozbierane z zapisków, 07.01.2019r.)

beach-1868557_960_720