Odkrywam, że pozostała we mnie jednak nuta wrażliwości…

Myślałam, że jestem już tylko
skałą zamkniętą na świat,
przez którą woda żłobi tylko
nieskończenie swe korytarze
do światła.
Dzisiaj jestem
jednak w zieleni traw i łąk,
w czystym powietrzu
zakurzonego miasta
i lasu nad rzeką
w którym odbija się słońce…

Potrafię się wzruszyć życiem?

Reklamy