Dusza na torach…

Zostawiłam swoich kilka słów na torach,
może zabije je dziś pociąg do nieżywości.
Tak, żeby jutro, nie miały już znaczenia…
Potem…
Ułożę moją duszę na torach,
wygodnie…
Otulę kocem z ciepłej bawełny,
żeby spała spokojnie.
I będzie spała, a ja odejdę,
bo wiem, że jej pociąg nigdy nie nadjedzie…

bez tytułu
Zdjęcie: galeria własna

Pamięci Andrzeja Siewierskiego, który 28 grudnia 2007 roku nie wytrzymał tworu zwanego życiem i zginął, rzucając się pod pociąg…

(wiersze, 07.07.2016r.)

Zabezpieczony: Permanentny smutek duszy

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Dziewczyna nie tak idealna?

-Przeżyłam noc, choć było ciężko. Nie wiem, czy zasnę w tę noc… Rzeczywistość wydaje się być inna niż zwykle. Do tego mam dużo pracy, za dużo… nie mam na nic czasu, nawet nie myślę. Teraz się właściwie wyciszam, przy blogu. Narozrabiałam i to nieźle… Chyba pierwszy raz w życiu kogoś tak bardzo zawiodłam. Każdy zawodzi, każdy, ale nie ja. Ja i dla innych i dla siebie musiałam być idealna. Nie wytrzymałam? Nie chciałam? Chyba już nie pamiętam. Zbłądziłam… zbłądziłam w swoich myślach. Dużo ludzi przecież błądzi, tak jak moja matka. Tylko, że ja nie mogłam być taka jak ona. A „zaczęłam”, w rozumieniu moich bliskich zaczęłam, choć wcale nigdy nie byłam taka jak mama… Nie popełniłabym tego samego błędu, bo wiem, jaką za niego trzeba zapłacić cenę. Nie wiem, co sobie teraz o mnie myślą. W nocy usłyszałam parę przykrych pytań o czyny, których nigdy bym nie zrobiła… Czemu ludzie w nerwach wyznają zasadę „wszystko, albo nic”? Jeżeli ktoś zbłądzi, to automatycznie staje się zły we wszystkich innych dziedzinach życia. To przykre i niesprawiedliwe. Wszystko, co dzieje się teraz w moim życiu jest tak bardzo do niego niepodobne. Osoba praktycznie uważana za nieskazitelną zraziła do siebie… Czy ja chciałam? Nie, ja nie chciałam do cholery!!! Ja po prostu nie dawałam sobie rady, żeby świetnie funkcjonować! Pierwszy raz w życiu… to chyba normalne. Dlaczego wszyscy wymagają ode mnie bycia ideałem? Teraz się uspokajam. Ten tekst nie jest taki, jaki bym chciała, żeby był, ale nie to jest teraz najważniejsze…

93692

-Wiesz… czasami tak myślę, czy warto być? Warto… przecież ten świat jest taki piękny i taki przykry zarazem… Nie jestem już „ładniejsza od gwiazd”. Szukałam jakiejś podobnej osobowości, takowej nie ma. Mnie nie ma… Zostałam sobą, może to i dobrze. Wreszcie sobą, z moimi błędami. Gdzieś zgubiłam tę piękną dziewczynę, gdzieś za sobą, daleko. Równocześnie nią jestem. Teraz wiem, że ciemna strona duszy istnieje naprawdę…

-Tylko, czy stamtąd jest powrót…? I czy ja chcę wracać? To mnie zmieniło…