Powrót do pisania jak wzniesienie się myślami ponad ziemię…

Ostatnio, pod wpływem paru przeczytanych stron z mojej jednej z ulubionej i wspominanej we wpisach na blogu książek, stwierdziłam, że lepiej czułam się kiedy jeszcze pisałam swoje własne wiersze i eseje nie mające związku bezpośrednio z moim życiem,  może i te mające, ale bardziej twórcze niż to, co piszę o sobie na Bluesowych Opowieściach, to jest można by powiedzieć taki mój pamiętnik, na dobre i złe dni, o prywatnych przeżyciach i teraz już jest dostępny tylko dla nielicznych. W związku z tym, co powyżej, wzięłam się za pisanie, czytanie i wszystkie literackie rzeczy, które kiedyś mi towarzyszyły, a które teraz odłożyłam na jakiś czas. No i zupełnie spontanicznie powstała stronka- blog, na której będzie można przeczytać to, co piszę. Moje wiersze, eseje, niektóre nawet ze starego blogu, bo myślę, że ten obraz tego blogu już dawno się gdzieś kreował w mojej głowie, ale zawsze nie wiedziałam dokładnie, jak ma wyglądać, co ma tam się znaleźć… No i wczoraj stwierdziłam, ze pod wpływem pewnej książki, wiem, że chce pisać i mieć takie swoje miejsce, gdzie będę mogła to jakoś pozbierać. I tak powstała moja nowa stronka.

Wstawiam link do niej w pasku bocznym, po kliknięciu na konia pomiędzy ciemnymi chmurami, powinna się otworzyć 🙂

Cieszę się z tego i mam zamiar ją dalej prowadzić, może jakąś tam publiczność kiedyś zdobędę swoimi wierszami, esejami i tekstami…