Bluesowa Dziewczyna

Jestem… tym, kim jestem. Jak napisałam kiedyś komuś: Chyba nie potrafię diametralnie zmienić swojego spojrzenia na świat, ludzi i rzeczywistość.Ciężkie to pytania,bo nie da się określić w pełni człowieka, przecież z biegiem lat wszyscy się zmieniamy… A więc kim może być teraz Bluesowa Dziewczyna? Wieczną pesymistką, na co dzień walcząca sama ze sobą i z tą przypadłością. Osoba, która stawia sobie pytania i poszukuje na nie odpowiedzi w tym wielkim a zarazem małym, swoim świecie. Stawia wartości i marzenia na ważnym miejscu. Z drugiej strony lubi mocne piosenki, metal, potrafi się ostro zezłościć, nawet zakląć, zrezygnować w imię przyjętych wartości z wielkich rzeczy i tego, czego pragnie… Jest formą złożoną i zamknięta… Na wierzchu stanowcza, wiedząca czego chce, znająca choć po części siebie, w środku zaś targana emocjami, wartościami, przekonaniami które często nie idą ze sobą w parze i poszukiwaniem samej siebie w przeogromnym świecie ludzkich dylematów oraz punktów widzenia… To dlatego właśnie kocha bluesa i rocka zrazem… Kocha również wolność. Tą dosłowną i fizyczną, kiedy stoi na szczycie 1200 m. n.p.m. i wciąż szuka tej psychicznej,która wydaje się być najprawdziwsza dopiero, kiedy znajdzie się w naszych myślach, pośród ograniczeń świata i ludzkich układów. Lubię pisać o tym co widzę i czego mogę doświadczać. Lubię muzykę, lubię wsłuchiwać się w teksty piosenek. Potrafię przez wiele godzin słuchać tej jednej,” magicznej” piosenki która mnie zachwyci, by zrozumieć jej słowa, by je dopasować do tego świata… Swojej drogi wciąż szukam. Czasami lubię posiedzieć na deszczu, tak po prostu, żeby poczuć, że żyję. Interesuję się także psychologią, spojrzeniem na życie i świat, zdaniem innym. Lubię czytać… rzeczy, które mnie ciekawią. Lubię iść korytarzem i wykrzykiwać na całe gardło słowa ulubionej piosenki. Mogę być sama, długo i w ciszy… Kocham dalekie widoki, piękne a zarazem tajemnicze. Kocham wiatr we włosach, leżenie na polanie, w trawie, patrzenie na przemykające obłoki. Fascynują mnie długie rozmowy o rzeczach trudnych, stąd też właśnie ten blog. A czasem potrafię nawet zmarznąć podczas długiego spaceru, żeby coś zrozumieć… uwielbiam rozmyślać nad światem, ludźmi, obrazami w mojej głowie, istotą bycia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s