Zauroczenie?

A więc tak… wczoraj widziałam się z nowo poznanym żołnierzem (muszę mu wymyślić jakiś nick na blogu;) Było fantastycznie! Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, wreszcie się przytulaliśmy… Chcieliśmy oglądać film, ale oglądanie owego filmu skończyło się tak, ze ja udawałam, że go oglądam, a on przez 3 godziny patrzył się na mnie. Kiedy już miał wychodzić powiedział mi, że nie może się napatrzeć, jeszcze by patrzył na mnie, bo taka jestem piękna… Zachowuje się jak zakochany chłopak, co rano dostaje wiadomość o treści „Cieszę się, że Cię poznałem”. Wczoraj przy całej mojej rodzinie okazywał swoje zadowolenie, jakiego może doświadczać, że mnie poznał…

Wczoraj w moim serduszku coś drgnęło względem niego. Ale muszę przyznać, że to niesamowite! Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba… Dziś w nocy nie mogłam usnąć, nie mogłam uwierzyć w to, że jest ktoś taki, kto mnie akceptuje, komu się podobam i kto się o mnie stara… po latach samotności i cierpienia z Top Gunem… Zjawił się wtedy, kiedy już straciłam nadzieję… facet jest zakochany, widać to… chodzi rozmarzony, codziennie by ze mną spędzał czas… Codziennie mi mówi jaka to nie jestem wspaniała, nic mu nie przeszkadza i ze wszystkiego się cieszy… A do tego jest inteligentny, wesoły, można z nim porozmawiać na wszystkie tematy… Kiedy trzeba to poważny, kiedy się śmiejemy to bierze wszystko na luzie. No i wyznaje wartości, które mi pasują…

Zaprosił mnie do siebie na obiad i myślę, że pojadę, chciałabym zobaczyć jak żyje…

A co to robi mnie? Utwierdza mnie w przekonaniu, że mogę być dla kogoś ważna i sama w sobie jestem wartością… że ktoś może mnie lubić, za to, że po prostu jestem… i mogę być dobra taka jaka jestem, nie muszę spełniać wymagań, oczekiwań 🙂 Czuję się w tej relacji bezpiecznie i spokojnie, a chyba właśnie to jest dla mnie piorytet w relacjach… On już o mnie powiedział swojej rodzinie, ja części mojej już też go przedstawiłam…

No i jeśli chodzi o fizyczne cechy to… Pamiętacie, jak pisałam tu o tym, że chciałabym spotkać kogoś takiego, jak Top Gun? Tylko, by był normalny? Nie zdradzał, nie oszukiwał? No to chyba spotkałam… nie wiem tego na pewno, ale raczej nie wydaje się być ostatnim zbrodniarzem… I ma telefon taki sam jak Top Gun, fryzurę podobną do Top Guna… auto podobne nawet do Top Gunowego…

Czuję się tak swojsko, a zarazem tak radośnie! Dziś cały dzień jest mi ciepło… Chyba hormony o sobie dają znać… Od rana się śmieje i jestem w ciężkim szoku, gdzie jeszcze taki chłopak się ostał?

Dwa dni temu napisał mi wiadomość ” Jaki masz numer pierścionka?” Na co ja zdębiałam… Albo opowiadał mi, że jego kolega wyznawał sobie miłość ze swoją partnerką na Rysach, bo tam bliżej nieba i on też by tak chciał…To by było takie piękne…

Mama mi mówi, że to za szybko się dzieje, ale mówi również, że z drugiej strony nie ma na co czekać…

Szykuje się ciekawy czas w moim życiu… Trzymajcie kciuki!

Żołnierz i tylko mój! Nie wierzę…

radziecki-zolnierz-zegna-sie-dziewczyny-400-57775782

 

 

 

6 myśli w temacie “Zauroczenie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s