Życie w iluzji…

Dalej przyglądam się swojej potrzebie bliskości. Teraz, kiedy już wiem, jak się nazywa to coś, co mnie do niego bez przerwy ciągnie, nie wydaje mi się takie groźne, choć jest bardzo, bo pozwala mnie ranić. Jednak jeśli coś jest rozłożone na czynniki pierwsze, mogę to jakoś ogarnąć. Nie jest to już takie nieosiągalne i niedostępne dla mnie.

Mimo tego, że utrzymanka się od Top Guna wyprowadziła, ja nie chcę sobie robić złudnych nadziei. Przez 8 pięknych miesięcy żyłam w iluzji, pięknej iluzji, która pękła jak bańka na wodzie. Czy miłość zawsze musi być tylko iluzją? Nie ma już prawdziwej? Są tylko złudzenia?

Zastanawiam się co będzie teraz między nami, kiedy ja okazałam pierwsza złość… Czy coś się zmieni? Czy nie? Ale to nie jest jakiś główny bieg moich myśli i to mnie cieszy, że nie boję sie już panicznie, że mnie odrzuci, że się przede mną zamknię. Nawet jeżeli, to mimo to dałam sobie prawo do tej złości na niego.

Myślałam sobie też o tym, że gdybym miała teraz gdzie iść, do kogoś, kto by po prostu był, wspierał, wszystko by było łatwiejsze… Tak, wiem, że to może trochę takie szukanie żeby zapchać tę lukę, która się stworzyła, ale tak mam…

Łapię się na tym, że dalej ganię się za kontakt z nim. Bo wiem, że to jest bez przyszłości. A może szczęście nie oznacza tylko bycia z kimś? Może nie wszystko musi mieć swoją przyszłość? Może może być dobrze tylko tu i teraz? Zastanawiam się „ciekawe co on sobie o tym wszystkim myśli, o naszej relacji teraz?” Czy przekreślił ją już totalnie czy myśli, że gdyby chciał wrócić nie dałabym mu szansy, bo mnie skrzywdził? Czuję, że coś się w moim życiu zmieniło. Jak powiedziała mi terapeutka, mogłabym sobie pomyśleć” O, zakończył się związek, teraz jest czas na to, aby poprzyglądać się sobie. Nie ma przypadków, może tak miało być, właśnie dlatego, żebym mogła poprzyglądać się sobie.” Może niech to będzie taki czas pracy nad sobą, a co dalej z Top Gunem… Czas pokaże. Nie, nie powinnam się ganić za to, że z nim rozmawiam.

Byłam dziś u lekarki, wyczekałam się na nią dziś bardzo długo, bo przyszła ale nie przyjmowała. Zostawiła mi leki, choć stwierdziła, że słabo działają, dodała jakiś jeden nowy. Napisała, że mam ciężką reakcję na stres, powiedziałam jej o swoich myślach depresyjnych. Zapytała mnie jak się czuję i co tam z partnerem. To drugie pytanie mnie trochę rozwaliło, powiedziałam jej, że nie mam partnera, nie uważam go za mojego partnera, kontakt mamy, ale to wszystko jest do terapii. Powiedziałam też, że ciągle myślę o jego sytuacji, że ciężko mi spojrzeć w przyszłość… bo pojawia się myślenie, że już nigdy nie będzie dobrze. Zapytała jak z jedzeniem i czy chcę mi się coś robić. Powiedziałam, że nie za bardzo. Zjem bo zjem, nie wymiotuję już, a robić mi się nie za bardzo chcę, w dniu, jak się rozkręcę to jest lepiej. Na razie jednak nie wezmę tego jednego leku, bo znów jadę do szpitala do pacjentów na weekend, a nie chcę się przy nich źle czuć. Więc wezmę go po weekendzie.

Oczywiście Top Gun cały czas do mnie pisze… są jakieś akcje ratownicze z powodu powdzi i ich wezwano, do ratowania w miejscach gdzie woda przekroczyła stan krytyczny. Mam taki pomysł, by wysłać mu jedno zdjęcie, ale nie wiem co z tym zrobię…

light-3058769_960_720

2 myśli w temacie “Życie w iluzji…

  1. Poza zakompleksionymi wojskowymi jest jeszcze inny świat. Nie tylko faceci. Masz „dar” do wikłania się w skomplikowane związki, może warto popracować nad tym z terapeutką? Przerwać błędne koło deficytów przenoszonych z pokolenia na pokolenie? Jest świat, nie składa się tylko z mężczyzn i relacji z nimi. – Zresztą, gdy masz poukładane własne emocje, łatwiej o normalny związek.
    Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Staram się go zauważać, zająć się swoim życiem. Chciałabym nad tym popracować z nią, ale jestem dopiero na początku terapii… Może kiedyś to przerwę. Zgadzam się, że gdy własne emocje są poukładane, wtedy łatwiej.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s