Rozmowy o tym…

Napisał do mnie przedwczoraj, sam, ja się nie odzywam zazwyczaj teraz pierwsza. Od tej chwili jakoś ze sobą rozmawiamy. A może nie jakoś… przedwczoraj zachowywał się tak, jakby bardzo chciał, żebyśmy… zostali parą. Zaczęliśmy pisać w sumie na takie tematy, na które gada się tylko ze swoim facetem i tylko z nim, przynajmniej w moim mniemianiu. Wyszło na to, że ma ze mną mnóstwo fantazji… I , że chciałby to że mną zrobić, ale to chyba normalne, jak na faceta… Nie wiem, co mam o tym myśleć, czy to żarty? Czy rzeczywiście coś jest na rzeczy? Czy widzi we mnie tylko osobę do zaspokojenia swoich fantazji… W sumie, pisze mi to nawet przez całe święta… Jak ja się z tym wszystkim czuję? Z jednej strony miło, z drugiej mam totalny mętlik w głowie, jak wtedy, kiedy mnie dotykał. Ja też mu coś tam o sobie powiedziałam, ale dziś zakomunikował mi wprost, że miał tylko jedną dziewczynę w życiu… To jest przynajmniej jakiś konkret.

Święta, jakoś nie czuję tych świąt… jest ładnie, bo jest ładna pogoda i chyba ona jakoś mnie napędza… to, ze wszystko wokół kwitnie i się rozwija, długo czekałam na ten moment, za długo… Nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać… Przed wczoraj i wczoraj miałam dobre dni, dziś jakoś wszystko ze mnie zeszło, znowu się babram w tych swoich myślach, wymyślając sobie tylko niepotrzebne, sztuczne kłopoty… Muszę to przerwać, muszę!