Miniaturka

Ojciec mojej znajomej od lat jest cenionym w swoich stronach myśliwym. Zna się też na dzikiej zwierzynie i lesie. Ma pozwolenie na posiadanie broni i polowania. Ze swoich łupów często wyrabia pasztety, potrafi też przyrządzać dziczyznę.

Pewnego dnia przychodzi z polowania bardzo ucieszony. Od razy biegnie do domowników by pochwalić się udanym polowaniem.

– Słuchajcie! Słuchajcie! Zabiłem dzisiaj dwa dziki jednym strzałem!

Na te słowa w domu zapada krótka chwila ciszy (wszyscy próbują wyobrazić sobie, jak to możliwe), po czym moja znajoma odpowiada:

– Jednego ustrzeliłeś, a drugi padł na serce?

Reklamy