Spotkanie z…

Dziś wreszcie umówiliśmy się z Top Gunem na spotkanie… wczoraj mnie zaskoczył i „sam” wpadł na ten genialny pomysł… bo kiedy ja proponowałam go jakiś czas temu, jakby zwinął żagle i odwórcił rozmowę tak, żeby do konkretnych ustaleń nie doszło. Teraz go olśniło i wybrał jakoś tę samą sposobnść, którą proponowałam z pół miesiąca temu…Czy faceci zawsze muszą mieć choćby złudne poczucie kntroli sytuacji?

Zobaczymy jak to będzie, Top Gun dalej nie sypia po nocach, bo rozmyśla, a ja…no cóż, śpię, a rozmyślam w dzień. Jestem zaciekawiona tym spotkaniem, jak będzie, co zrobi, co powie… byliśmy już na kawie sam na sam dwa razy, ale to było w ferworze obowiązków ia, z resztą, za każdym razem to jest ciekawe…

Także idę się szykować, trzymajcie kciuki!

Reklamy