Odkrywam, że pozostała we mnie jednak nuta wrażliwości…

Myślałam, że jestem już tylko
skałą zamkniętą na świat,
przez którą woda żłobi tylko
nieskończenie swe korytarze
do światła.
Dzisiaj jestem
jednak w zieleni traw i łąk,
w czystym powietrzu
zakurzonego miasta
i lasu nad rzeką
w którym odbija się słońce…

Potrafię się wzruszyć życiem?

2 myśli w temacie “Odkrywam, że pozostała we mnie jednak nuta wrażliwości…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s