Zła noc…

Źle się czuję… fatalnie… w nocy wymiotowałam, prawie pół nocy. Mało snu, za mało… Chciałabym odpocząć. Tęsknie za panem ze skrzydłami, który przyjedzie dopiero na wakacyjny wyjazd. No i powoli, baaardzo powoli, rozkręcam pisanie na na drugiej stronce, którą poświęcam moim tekstom. W sumie to tylko to mnie dzisiaj choć trochę cieszy, bo czuje się źle, bardzo źle…

Wczoraj były moje urodziny. Ludzie są dziwni, jakieś dwie kobiety, których nawet dobrze nie znam wysłały mi życzenia… Zastanawiam się po co?  Bo tak wypada? Pewnie tak…

Czekam już na wakacje…

;(