Nad przepaścią…

Jutro znów maraton wykładowy… do niedzieli. Znów poczuję zmęczenie, horrendalne zmęczenie. Znów osamotnienie wśród ludzi. Nie mogę się mu poddać, nie mogę… przecież… ludzie mnie… lubią. Chyba, może… Jakoś nie czuję się na siłach aby tam iść. Chciałabym tu zostać, jakoś tak… pobyć w samotności. Znów nie wykorzystałam czasu, czas uciekł mi przez palce. Tak bardzo chciałabym się poczuć dobrze… Tak bardzo…

Śnieg powoli topnieje, to dobrze, że topnieje, było go zbyt dużo, aż bałam się o płatki drzew, są takie delikatne. Chciałam móc je nawet okryć, nie chcę aby nie było w tym roku owoców. Dlaczego zima musiała przyjść właśnie teraz? Dlaczego? Jest tak zimno i ciemno w tę wiosnę… chcę słońca, brakuję mi tego ciepłego, wiosennego wiatru i słońca, które ogrzewa zmarznięte ciało, trawy tak zielonej i miękkiej, a może brakuje mi… nadziei?

Odkrywam kolejne swoje karty. Tyle we mnie wymagań, tyle dziwnego spojrzenia na świat, tyle lęku… Tak bardzo ciężko jest się podnieść, uwierzyć, znaleźć coś co będzie niepodważalne i wyda się prawdziwe… Źle mi, ciągle… Drużyna wysłała mi jakąś stronkę, że będą pokazy, nie wiem, czy mam siłę…

Dziewczyna-700W

Czuję, jakbym siedząc nad przepaścią nie mogła się ruszyć. Powstrzymuje wiec każdy swój ruch, ograniczam do minimum, aby… nie spaść. Jeśli się ruszę, wydarzy się coś złego…

Obserwuje więc świat nieruchomo, bo przepaść jest zła, przepaść jest nieznana i boję się przepaści…

A może tak właśnie, pomalutku, zaczynam oswajać swoje demony?

Nie chcę już bać się ruchu, nie chcę tak bardzo…

Dobrze, że przynajmniej mam ten blog, może tutaj wszystko stanie się jakieś bezpieczniejsze?? Pan ze skrzydłami chce mnie wysłać na badania z powodu ciągłych migren. Może na rację, powinnam się zbadać?

Choć na chwilę zapomniałam o tym, że jutro znów czeka mnie gonitwa, może lepiej nie pamiętać…? Czasem lepiej…

 

6 myśli w temacie “Nad przepaścią…

    1. Możemy ulepić! Ja bym chętnie ulepiła! 🙂 Ale już śnieg schodzi. Jej, tak mieszkać na Mazurach… musisz mieć piękne widoki niedaleko 🙂 Eh… no widzisz, a u mnie było tyle śniegu, ze nawet w tą zimę tyle nie było, nadrobiła ta zima dziś za całe trzy miesiące swojego pobytu w… zimę 2016… 🙂

      Polubienie

      1. No właśnie, człowiek szybko przyzwyczaja się do czegoś ładnego czy dobrego… Eh, lepiej doceniać, ale taka już nasza natura.

        Polubienie

  1. Pogoda nas nie rozpieszcza, więc porozpieszczajmy siebie sami ;). Podoba mi się ten obrazek z dziewczyną siedzącą na gałęzi i zapatrzoną w niebo. Ma coś w sobie, ale jeszcze nie umiem powiedzieć co. Jak ciągle boli, to może lepiej pójść do lekarza i zrobić badania, choćby po to by usłyszeć, że nic się nie dzieje. Po prostu sprawdzić.

    Polubienie

    1. Oj, ja się będę rozpieszczać jutro na wykładach, aby przeżyć… kawka, kawka i jeszcze raz kawka… z automatu, nie jest za cudowna, ale można wytrzymać. Pan ze skrzydłami mówi jednak, ze paskudna ta kawa. 😀 Tak, mnie też się podoba ten obrazek 🙂 To taka metafora, myślę, że dobra 🙂 Choć jeden z moich wykładowców uważa, że metafory są dla głupców… z resztą, Pan ze skrzydłami też tak uważa. W sumie, co on we mnie widzi? 😛 Ja to zupełne przeciwieństwo jego poglądów. Tak, ciągłe migreny są męczące i nie dają mi spokoju… ale miałam rezonans całego ciała i nic nie wyszło, więc chyba jest w porządku? No ale Pan ze skrzydłami się uparł, bo się o mnie boi… i już mi medycznie tłumaczy, że może zły przepływ krwi i jak te naczynka tam pracują, eh… nie ma to jak być z niedoszłym lekarzem 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s