Zmieniam się przy zapachu wiosny…

Wiele działo się od mojego poprzedniego wpisu, zarówno w mej głowie, jak i dokoła mnie. Mam teraz tysiące niepoukładanych i poukładanych myśli, które staram się uporządkować. Myślę, że czas już zacząć pisać, dzielić się tym, co przeżyłam i przemyślałam ostatnio z Wami, jednak ciągle coraz mniej czasu, a do napisania coraz więcej. Muszę się zabrać… Zmieniam się. Sytuacja o której pisałam poprzednio dużo mnie „nauczyła”, chyba z resztą każda sytuacja czegoś uczy, jeśli potrafimy wyciągać nowe wnioski. Moje życie toczy się teraz trochę inaczej, w zmożonym tempie, a więc mam mnóstwo pracy. Zmieniło się moje podejście do wielu spraw, można by rzec, że się pozbierałam i działam. Tak wygląda to na oko, w rzeczywistości jednak, owszem, działam, lecz w mojej głowie dzieją się różne rzeczy. Te pozytywne i te mniej dobre dla mojej psychiki… Jednak muszę przyznać, że mam satysfakcję z tego, iż potrafiłam się jakoś zmotywować, mimo tego, co jest we mnie na co dzień i emocji, które muszę skrupulatnie przeżywać… No właśnie…przeżywanie… o nim też dużo tutaj napisze, jednak innym razem.

Zmieniam się, widzę jak się zmieniam. Ostatni tydzień przyniósł dużo, ale jak napisałam do mojej Mamy, staje się kimś innym niż bywałam do tej pory… Ludzie twierdzą, że na zwykłe spotkania ze mną na przystanku będą dyktafony przynosić, a koleżanka pyta mnie kim tak naprawdę jestem, bo takiej osobowości jeszcze nie widziała… Podobnież potrafię całymi godzinami gadać o wartościach, ideach, założeniach, spostrzeżeniach, a potem uciąć dyskusję paroma słowami, takim porównaniem, że ciężko nawet go wymyślić wcześniej i wpasować w dany temat. Przyznaję, że coś w tym chyba musi być. Pisząc to nie mam zamiaru się chwalić, czy wywyższać, piszę to, co czuję i jakie informację odbieram od środowiska w danej chwili. Dodatkowo dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyłam, gdy w wolnej chwili przeglądam Wasze blogi, bo przeglądam, tylko śladu nie zostawiam, bo czasu nie mam, że na Waszych blogach powstają podobne tematy, podobne refleksje, trafne przemyślenia. Bardzo mnie cieszy ten fakt, iż może moje teksty, choć czasami banalne i niedociągnięte budzą w Waszych głowach jakieś myśli, refleksje. To wartościowe. Obserwując taką zależność mam czasem cichutką nadzieję, że może miejsce to skłania Was do przemyśleń…… ale to tylko moja cichutka nadzieja. Im jestem starsza, tym staję się bardziej odmienna od świata, jego założeń, przekonań. Tylko, czym tak naprawdę jest świat? Tym, co widzimy? Kiedyś oglądałam film o męce Chrystusa. Takich ekranizacji fragmentów Biblii powstało mnóstwo, ale w tym własnie filmie, o którym napiszę tutaj zapewne niebawem padło takie stwierdzenie ” Moje królestwo nie jest z tego świata […]” Te słowa skłoniły mnie do przemyśleń… jakich, napiszę…

Ostatnimi czasy wracam do „starych” piosenek, z lat 70, 80… przypominają mi tak wiele rzeczy. Mnóstwo osób dziwi się, że słucham takiej muzyki, jednak ja uważam to za muzykę mojej młodości, choć urodziłam się dużo później. Jednak będąc bardzo młodą dziewczyną właśnie słuchałam tych hitów. Poznawało się wtedy kanon polskiej muzyki rockowej, rozrywkowej… takie klasyki, które każdy zna i śpiewa cicho pod nosem, udając jednak, że nie ma zdania na temat wartości o których mowa w piosence, żeby o nich nie rozmawiać… Każde pokolenie poznaje te piosenki na nowo, a przynajmniej powinno, bo to muzyka wartościowa. A jeśli potrafimy przeżywać i odbierać ją w sposób emocjonalny to naprawdę dużo daje dla nas samych… Ostatnio pisałam esej o książkach, ostatnio w ogóle bardzo dużo piszę. Podobno, że książki są wejściem do „innego świata”, że działają na ludzi bardzo różne, że stymulują inne, abstrakcyjne myślenie o świecie, to tak w skrócie, odszukajcie sobie, jeśli chcecie esej Jana Tomkowskiego o książkach. Wartościowy.  Napisałam o drzwiach percepcji, nie wiem co będzie z tą pracą… Zapewne napisze tu swoje zdanie na ten temat, sądzę, że warto.

20151027_152857

Z dniem dzisiejszym też uważam rozpoczęcie sezonu wiosennego na moim rancho! Dziś słońce zaświeciło pierwszy raz od wielu dni nad moją doliną. Poszłam więc, wypuściłam zwierzaki, parę nie-moich się „dopałentało”, a ja siadłam w moim ulubionym miejscu słuchając starych piosenek właśnie. odpoczywałam choć przez chwilę. Kocham to miejsce, uwielbiam wiosenne słońce, w ogóle uwielbiam słońce. Świat nabiera wtedy zupełnie innych barw, z biegiem czasu jednak wydaje mi się coraz częściej, że chmury też są potrzebne. Nadają wtedy mojemu miejscu inny wymiar, inny klimat, charakter… Kocham patrzeć na moją dolinę kiedy świeci takie wiosenne, radosne słońce. To miejsce jest takie piękne… To chyba jedyne miejsce, w którym czuję się dobrze mimo tego wszystkiego, co mnie smuci. I choć nie zawsze tak było, dziś czułam się dobrze, było mi lepiej. Przetrwałam zimę i jestem z tego dumna. Staram się tym cieszyć, bo bardzo tęskniłam do wiosennego klimatu, słońca za oknem i możliwości zachwycania się zachodami słońca. Choć letnie i wiosenne słońce dużo mi przypomina, wraca wtedy przeszłość, te barwy, takie same… O niektórych relacjach, ludziach i rzeczach nie da się zapomnieć, czy da się zdystansować? Na pewno, ja jeszcze nie wiem, co z tym zrobię. Na razie wiem, że przetrwałam murowaną zimę i dobrze mi z tym! W ferworze pracy miałam czas, żeby przemyśleć parę spraw, choć zasypiam z nimi w  głowie i budzę się z nimi w głowie. Choć teraz już przebudzenia są łatwiejsze, bo po paru sekundach od przebudzenia nie uświadamiam sobie na nowo, że coś jest nie tak…

A tutaj mały, uliczny obrazek, mnóstwo wspomnień i sentymentów, chodzi mi po głowie, więc niech się tu znajdzie, na pamiątkę 🙂

 

Reklamy

4 myśli w temacie “Zmieniam się przy zapachu wiosny…

  1. Uwielbiam piosenki z lat 70 i 80. Wiąże się z nimi wiele wspomnieć. Jestem bardzo sentymentalna. 🙂 Mój ulubiony relaks. A czasem nawet na yt robię sobie karaoke z tych piosenek 😀 i śpiewam do pilota 🙂 taaak… zostawić mnie samą w domu 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s